Plan na terapię
Według mojego postrzegania pracy terapeutycznej, terapia manualna jest to nieodłączna część pracy logopedy
I naprawdę nie ma tu znaczenia czy pracujemy z noworodkami, dziećmi w przedszkolu
, pacjentami z dyzartrią, autyzmem, jąkaniem czy po udarze
. U każdego z tych pacjentów dobrze dobrana praca manualna spowoduje lepsze efekty w budowaniu kompetencji językowych czy rehabilitacji funkcji poznawczych
. Często same ćwiczenia to za mało
. Dokładnie tak samo jako w fizjoterapii- jeżeli nie rozluźnimy pewnych struktur, nie popracujemy nad zastojem, nie uwolnimy napięć i traum, ćwiczenia nie dadzą rezultatu
. O tym jak fizjoterapia i terapia manualna mogą wspomóc terapię logopedyczną pisałam kilka postów wcześniej
Od czego zacząć naukę
Żeby móc manualnie pracować z pacjentem musimy znać jego ciało, czyli ciągła nauka anatomii i fizjologii da nam wskazówki na jakich strukturach możemy pracować u danego pacjenta
. Coraz więcej kursów i szkoleń, do tej pory przeznaczonych dla fizjoterapeutów daje możliwość uczestnictwa i zdobywania certyfikatów logopedom
. To ogromny krok dla logopedii, ponieważ zaczyna ona wychodzić spod skrzydeł humanistyki i wkracza w dziedziny medycyny! Jest to niesłychanie potrzebne
.
Oprócz wiedzy typowo anatomicznej ważne jest, aby dokładnie poznać rozwój człowieka właściwie od zapłodnienia
. Tak wiem, że brzmi to przerażająco, ale wcale takie nie jest! Czasem ta wiedza rozwiąże nam problem, z którym zmagamy się od lat w terapii z pacjentem.
Przykład jeden z wielu: znajomość tego jak rozwijały się nasze jelita oraz dlaczego mały pacjent wiecznie oddycha przez usta pomimo tysiąca ćwiczeń oddechowych sprowadzi nasze myślenie w obszar jego brzucha i układu trawiennego a co za tym idzie – diety
.
Przykłady pracy manualnej logopedy
Mam taką misję, żeby przekonywać, że w gabinecie logopedycznym każdy z nas powinien mieć leżankę lub przynajmniej materac. Wiem, jak wyglądają standardy pracy- najczęściej w małych gabinetach ciężko nam pozwolić sobie na mebel o gabarytach łóżka.
Jest jednak coraz więcej lekkich, wąskich, sprytnych leżanek, które można złożyć i włożyć za szafkę po skończonej pracy.
Oczywiście nie sposób zajmować się wszystkim i być fizjoterapeutą i logopedą. Są jednak obszary do tej pory bardzo rzadko (lub zbyt rzadko) dotykane przez logopedów, a to wielka szkoda!
Ciało pacjenta od tego najmniejszego do tego najstarszego bez względu na rodzaj problemów czy zaburzeń zacznie funkcjonować efektywniej po włączeniu w terapię logopedycznej pracy manualnej.
Wybrane przykłady obszarów pracy logopedy:
· Oczywiście głowa i twarz– mam tu na myśli kości czaszki i twarzoczaszki, szwy czaszkowe, podstawa czaszki jako główny system łączący głowę z szyją, drobne punkciki, gdzie nerwy leżą płytko pod powierzchnią skóry. Język i cała jama ustna
: zwój skrzydłowo-podniebienny, podniebienie, żwacze, staw skroniowo-żuchwowy.
· Przednia, boczna i tylna powierzchnia szyi– znajdują się tutaj niesłychanie ważne struktury jak krtań, gnyka, mm nad- i podgnykowe, węzły chłonne, dno jamy ustnej, mięśnie oplatające gęstą siecią kręgosłup szyjny- niesłychanie ważne zarówno w terapii dyslali, dyzartrii, rehabilitacji poudarowej czy jąkaniu.
· Klatka piersiowa- obojczyki, mostek, mięśnie wdechowe i wydechowe
, żebra– praca manualna na punktach kostnych i mięśniach- ogrom napięć zlokalizowanych w tym obszarze może powodować trudności między innymi w prawidłowym oddychaniu, karmieniu u niemowląt czy wadach postawy, które rzutują na zgryz
i wady wymowy.
· Przepona – temat rzeka, poświęcimy temu oddzielny post ale znajomość budowy, przyczepów i wszystkich funkcji- to niezwykle istotna sprawa. A pracą manualną na przeponie możesz spowodować zmiany w całym organizmie, nie tylko torze oddechowym.
Jeżeli jesteś studentem, który niedługo kończy uczelnie i być może jesteś zaskoczony tym jak wiele jeszcze musisz wchłonąć wiedzy. NIE MARTW SIĘ! Czytaj, dociekaj, nie zatrzymuj się na tym czego nauczyłeś się na uczelni. Masz papier, to świetnie, daje on Ci możliwość kontaktu z pacjentami, ale to dopiero sam począteczek drogi i masz pełne możliwości i zdolności do tego, żeby być mistrzem holistycznego spojrzenia na pacjenta. Jest szansa, że nie usłyszałeś tego na studiach
, a to wielka szkoda. I mówię to tylko jako ktoś kto doskonale zna uczucie ciągłego stresu na myśl o tym, ile jeszcze muszę się nauczyć i nieustannie rosnącej pokory wobec doskonałości organizmu ludzkiego.
#patrzszerzej

Czy bardzo wąska specjalizacja wśród terapeutów jest dobra?
Według kanonów współczesnej medycyny specjalizacja w danym nurcie lub jakiejś dziedzinie podnosi rangę terapeuty do miana specjalisty.Mamy specjalistów od wszystkiego, dosłownie. Od snu, od karmienia